wtorek, 4 czerwca 2013

Bohaterowie


Adrianna Piszczek. Siostra Łukasza Piszczka z Borussi. No, liczę sobie aż 20 lat (tak wiem stara jestem). No mam 163 wzrostu. Taka wysoka jestem, że aż wcale. Zamieszkuję piękną stolicę Anglii czyli Londyn. Z daleka od brata, ale co tam. Zresztą i tak mam zamiar przeprowadzić się do Niemiec. Studiuję dietetykę, mimo to jestem gruba (ma się to 54 kg). Piszę ja sobie pamiętnik, niech go tylko spróbuje ktoś przeczytać. Zginie. Bardzo boleśnie. To tak jestem blondynką. Jak widać wyżej. Mam niebieskie oczka. Mówicie mi Nana, Ada jak wolicie. Tylko nie pełnym imieniem bo uduszę.


Monika Zalewska. Moja przyjaciółka, najlepsza. Kocham ją! No jeszcze większy wariat niż ja. Jest równie stara co ja. Właściwie to jesteśmy z tego samego dnia. 30 lipca rządzi!!! Ma ona kota, którego uwielbiam. A wabi on się Łukasz na cześć mojego brata, bo i on i on mogą zjeść dosłownie wszystko! Wiecznie się uśmiecha no i strzelamy sobie mnóstwo słit foci z rączki. Mój kochany wielkolud z 169. Waży 52 kg (gruba ja). Mieszka w Dortmundzie przez co widuję się z nią rzadko. No tak ma śliczne włosy, które bosko się jej układają i brązowe oczyska. 

Sophie Collins. Mój kochany wariat! No to mieszkamy razem. Studenckie życie. Studiuje sobie ona medycynę. Kurde nie wiem jak ona to wszystko ogarnia. Mówi mi kotku, ale się już nie odzywam. Jest ode mnie rok starsza (staruch). Ma 165 ja zawsze najniższa. Moja waga, twierdzi, że jest gruba a nie jest. No patrzcie tylko na włoski. Boskie! I te oczy, aż chce się na nie gapić.  Nie posiada chłopaka, czeka na tego jedynego, którym będzie mój brat, mimo że ma żonę. Nie o żartuję. Ale jej mąż będzie piłkarzem, wiem bo mi mówiła. Nałogowiec w czytaniu książek. 

Łukasz Piszczek. Mój starszy brat. Krótko o nim: FOREVER HUNGRY! On może zjeść wszystko! I to w makabrycznych ilościach. Ma niebieskie oczka (ma się coś po bracie). Blondyn jak ja. No to coś o charakterze. Kochany! Najlepszy brat świata. Nie dosyć, że piłkarz to jeszcze wspaniały charakter. Jest miły i zawsze umie mnie pocieszyć. Ma tak trochę spóźniony zapłon, ale tylko trochę. Żonaty, no przykro mi dziewczyny. Jego żona zwie się Ewa. Nie mam pojęcia jak ona może go wykarmić. Przecież to tyle pochłania. No jak ich synek Damian. Jedzą za 10 i biedna Ewa musi im gotować. 

Kuba Błaszczykowski. Przyjaciel mojego brata. Fajnie nie? Jest strasznie odpowiedzialny, ale to strasznie. Ma żonę Agatę i córeczkę Oliwię. Jak ja kocham tą małą! Jest taka rozkoszna i taka urocza. Zamruga tymi swoimi oczyskami i wszystko jest jej. Ale to nie o niej. Kuba jest taki miły, uroczy aż rzygam tęczą. No on ma taki perfekcyjny charakter, ale tylko przy swojej rodzinie i chłopakach z reprezentacji. Wpuść to do domu Łukasza razem z Borussią to ci taką demolkę zrobią, że ja nie mogę. On jest inteligenty (ta wiem nowość w Borussi). Taki tatuś w Dortmundzie. 
Robert Lewandowski. Co tu dużo o nim mówić? Przystojny, uroczy, niewinny. A to wszystko przez te cholerne dołeczki! Są takie urocze! Dobrze wie, że tylko się uśmiechnie i ja mu ulegnę. Ach te jego oczy. Takie śliczne. No to tak z charakteru to on jest nawet spoko. Jest miły czasem (no zdarzy mu się). Nadopiekuńczy. Traktuje mnie jakbym miała 10 lat i mój poziom inteligencji był na poziomie żaby.  Ma narzeczoną Anię (nie lubię jej). Jest FAŁSZYWA. Taką to tylko zabić. Jestem pewna, że go zdradzi. Jeszcze wspomni moje słowa. No i tak krótko to go kocham (po przyjacielsku).
Mario Gotze. No dobra powiem prawdę. Znam go tylko z opowieści Łukasza. Tylko, no to powiem co o nim wiem. Jest zboczony! (kurde w Borussi to chyba na porządku dziennym, same zboczeńce tam żyją. Coś czuję, że będę tam pasować). No to ponoć jest złośliwy (mój brat bliźniak o którym nie wiem?). Nie ma dziewczyny! No to do ataku! Kocha straszyć ludzi podczas horrorów, przytulać się. Jest takim macho. Przeleci i zostawi. Znacie ten typ? Nie lubię takich gości, ale może Mario będzie spoko. Nie mam pojęcia ile ma lat  zresztą, tak samo jak na górze. 
Marco Reus. Słodziak. Uwielbiam go. Jest kochany. No a przynajmniej tak mi Łuki mówił. Ta, jego też nie znam. Ja to tylko polaków znam. Trzeba to zmienić. Borussio! Przybywam. No Marco ponoć jest z charakteru jak Mario. Tylko on nie jest macho. Jak się zakochuje to na dobre. Nie widzi sensu w krótkich związkach. Czy wreszcie ktoś mnie zrozumiał? Jak związek to na długo a nie łóżko i do widzenia. I za to go lubię. Mimo iż go nie znam. Z tego co wiem to boi się burzy. (słodko) Zresztą ja też się jej boję. No widzę między nami pewne podobieństwa. Zgodność charakterów? 
Bohaterowie, mam nadzieję, że przypadną wam do gustu :)  A i parę faktów jest przekłamanych. Pozdrawiam Sówka ♥


5 komentarzy:

  1. Bosko, skarbie :* Czekam na 1 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy w końcu 1?
    Czekam ♥
    http://powrotyirozstania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu nie piszesz na tym blogu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Milion pomysłów? Raczej mniej niż zero. Nie napisałaś ani jednego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń